Europa w defensywie

Fot: pixabay.com

Zaczęło się od amerykanizacji Starego Kontynentu, który po II wojnie światowej szukał jakiegoś cywilizowanego odniesienia. Poturbowanym Europejczykom potrzeba było jednak nieco więcej, niż chłodnej coli. Integracja Zachodu Europy miała być rozwiązaniem trwalszym i bezpieczniejszym, a przede wszystkim zapewniającym własną tożsamość. Skutek jest jednak odwrotny. Czy nasz kontynent umiera? 

Jerzy Mosoń – Europa przegrywa walkę o przetrwanie na polu gospodarczym oraz kulturowym, pozbawia się atutów bezpieczeństwa i jedności, zaś jej liderzy, niczym ćmy, mkną w kierunku śmiercionośnych dla niej promieni, płynących ze Wschodu i Południa. Ojcowie założyciele Wspólnoty, Robert Schuman i Alcide de Gasperi, którzy pragnęli realizacji projektu chrześcijańsko-demokratycznego, zapewne przewracają się w grobach, gdy w Szwecji rozwija się muzułmańska poligamia, a do pływalni wchodzą kobiety w okryciach. W związku z coraz większymi wpływami Rosji w obszarze energetycznego bezpieczeństwa, o demokracji z prawdziwego zdarzenia także będzie można niebawem zapomnieć. Czytaj dalej Europa w defensywie

Europa wielu wymiarów

undefinedFot: pixabay.com

W kontekście wydarzeń w Hiszpanii, a przede wszystkim separatystycznych dążeń Katalonii, warto chyba przypomnieć mój tekst dla Magazynu Geopolitycznego „Ambassador” sprzed dwóch lat. Można powiedzieć: „słowo ciałem się stało”.

Europa wielu wymiarów
Ostatnie wydarzenia na świecie, determinują dyskusję o Europie, o jej kształcie i przyszłości. Jaki powinien być optymalny model wspólnoty europejskiej? Czy to z czym mamy do czynienia aktualnie będzie w stanie przetrwać? Czy formuła unijna sprawdza się?

Roman Mańka Fala uchodźców nadciągająca na Stary Kontynent, a także kryzysy – ukraiński oraz syryjski – obnażyły skuteczność Unii Europejskiej, pokazały bezwolność tej organizacji. Ta formuła integracji nie sprawdza się, a poza tym wywołuje napięcia wewnętrzne. Czytaj dalej Europa wielu wymiarów

Hej, Rodacy, do Was mówię!

undefined

To co mnie w nas – Polakach – irytuje coraz bardziej, to minimalizm. Widzę w tym refleks, sformułowanej swego czasu przez Donalda Tuska doktryny: „ciepłej wody w kranie”, z tym, że tradycja minimalistyczna jest dłuższa i sięga głębiej niż powołane hasło, ciągnąc się właściwie przez cały okres transformacji, a swój początek biorąc jeszcze wcześniej. Co tak naprawdę oznaczała filozofia „ciepłej wody w kranie”? Była ona, i nadal jest, bo przecież się nie skończyła, ze wszechmiar szkodliwa, zaś jej destruktywność oraz dysfunkcjonalność zachodzi w wielu aspektach. Czytaj dalej Hej, Rodacy, do Was mówię!