Wystarczy dopuścić „świnie” do „koryta”

Fot: pixabay.com

Problem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, jest dużo głębszy niż kwestia niwelowania szans na wystawienie wspólnego kandydata przez środowiska polityczne, opozycyjne wobec PiS, i w ten sposób pogłębiania kryzysu, w którym tkwi cała opozycja.

Roman Mańka – Paweł Adamowicz stanowi znakomitą personifikację wielu ważnych dysfunkcji, z którymi borykają się polskie samorządy. W dominującym nurcie eksperckim i publicystycznym, samorząd uważany jest za największe osiągnięcie polskiej transformacji, jednak kryteria takie jak doświadczenie życiowe oraz zdrowy rozsądek, podpowiadają zupełnie inną diagnozę: że mianowicie samorząd jest obszarem korupcji, nepotyzmu, rozbudowanych sieci klientelistycznych, nietransparentnych interesów, itp. Oczywiście obydwie wersje – triumfalna i krytyczna – są uproszczone, jednak bliżej prawdy znajduje się ta druga. Czytaj dalej Wystarczy dopuścić „świnie” do „koryta”

Dobra zmiana (umiarkowanie)

undefinedFot: pixabay.com

Istniejący w Polsce system wyborczy w wyborach samorządowych można było rozstrzygnąć w dwie różne strony: iść albo w kierunku rozwiązań i procedur typowo obywatelskich, czyli usunąć z terenu samorządu partie polityczne i wprowadzić na każdym poziomie jednomandatowe okręgi wyborcze; albo postawić na czysto partyjne reguły gry, co właśnie uczyniono.

Roman Mańka – Czy zaproponowane w Sejmie nowe regulacje systemu wyborczego dotyczącego poziomu samorządu są dobre? (Wprawdzie) daleko odbiegają od ideału, jaki można byłoby sobie wymarzyć (osobiście jestem zwolennikiem implementowania instytucji obywatelskich, jednomandatowych), to jednak nowa ordynacja wyborcza jest dużo lepsza niż trwanie stanu dotychczasowego, a poza tym posiada kilka znaczących atutów, w tym jeden kluczowy: do rangi fundamentalnej urasta okoliczność, iż przedstawione podejście prawne rozstrzyga postać całego systemu na rzecz procedur partyjnych oraz proporcjonalnych; co z kolei pociąga za sobą fakt, iż tworzy spójne warunki gry, a jednocześnie porządkuje przestrzeń samorządową. Czytaj dalej Dobra zmiana (umiarkowanie)

Paradoks bezpośrednich wyborów

undefinedFot: pixabay.com

Dobrze postawionym wydaje się być pytanie: dlaczego władza samorządowa została w polskiej rzeczywistości „zabetonowana” i tak trudno zmieniać wójtów oraz burmistrzów, zwłaszcza w małych ośrodkach miejskich lub typowo wiejskich?

Roman Mańka – Jak w każdej sytuacji, również prawdopodobnie i w tej, przyczynami zaistniałego stanu rzeczy jest wiele złożonych czynników strukturalnych oraz kulturowych, pierwsze maja charakter zasadniczy i fundamentalny, drugie bardziej wtórny, jednak u podłoża petryfikacji układów władzy samorządowej w Polsce, w wielu rożnych jednostkach lokalnych, znajdują się dwa rudymentarne elementy. Czytaj dalej Paradoks bezpośrednich wyborów

Europa wielu wymiarów

undefinedFot: pixabay.com

W kontekście wydarzeń w Hiszpanii, a przede wszystkim separatystycznych dążeń Katalonii, warto chyba przypomnieć mój tekst dla Magazynu Geopolitycznego „Ambassador” sprzed dwóch lat. Można powiedzieć: „słowo ciałem się stało”.

Europa wielu wymiarów
Ostatnie wydarzenia na świecie, determinują dyskusję o Europie, o jej kształcie i przyszłości. Jaki powinien być optymalny model wspólnoty europejskiej? Czy to z czym mamy do czynienia aktualnie będzie w stanie przetrwać? Czy formuła unijna sprawdza się?

Roman Mańka Fala uchodźców nadciągająca na Stary Kontynent, a także kryzysy – ukraiński oraz syryjski – obnażyły skuteczność Unii Europejskiej, pokazały bezwolność tej organizacji. Ta formuła integracji nie sprawdza się, a poza tym wywołuje napięcia wewnętrzne. Czytaj dalej Europa wielu wymiarów

Rozkruszyć lokalny beton!

undefinedFot: pixabay.com

Co trzeba zmienić w samorządach, aby zaczęły dobrze działać, zaś reguły gry demokratycznej były bardziej przejrzyste? Obszarów do ewentualnej modyfikacji jest wiele, ale w tak krótkiej notce da się zwrócić uwagę jedynie na kilka aspektów, które wymienię enumeratywnie.

1) W aktualnej ordynacji wyborczej do samorządów funkcjonuje przepis stanowiący, iż warunkiem zgłoszenia kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta jest wystawienie kandydatów na radnych, co najmniej w połowie okręgów wyborczych danej gminy.

Roman Mańka – To szalenie negatywne, a nawet patologiczne kryterium, gdyż rytualizuje lokalne życie samorządowe, betonuje lokalną scenę polityczną, a także wyborczą, co z kolei przesądza, że trudno dokonać jakieś zmiany i te same osoby utrzymują się u władzy, nawet przez kilkadziesiąt lat. Czytaj dalej Rozkruszyć lokalny beton!

Jak tu żyć?

undefinedFot: pixabay.com

Czy wolność jest dzisiaj możliwa? Do myślenia na tym zagadnieniem zainspirował mnie stary, popularny, można powiedzieć, że nawet kultowy polski film. Gdy podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia ze znudzenia wertowałem po programach telewizyjnych, przypadkowo natrafiłem na taką scenę…

Roman Mańka: Bohaterowie „Samych swoich”, Pawlak i Kargul, przyjechali do Ameryki, w pokoju w którym zamieszkali, w chicagowskiej wili grał telewizor, utrudniając rozmowę; w pewnym momencie zirytowany tym faktem Pawlak, krzyknął do wnuczki: „wyłącz to!”; młoda ciekawa świata Ania, chcąc spełnić żądanie dziadka przekręciła pokrętłem, jednak telewizor nie przestał pracować, zaś każdy kolejny ruch Ani powodował zmianę kanału. Widzący skonfundowanie gości, Amerykanin polskiego pochodzenia, mówiący po polsku, który podczas amerykańskiej eskapady Pawlaków i Karguli „robił” za przewodnika – wyjaśnił: „tu jest 10 programów”; na co zdumiony Pawlak odparł: „Boże jak tu żyć…?”. Czytaj dalej Jak tu żyć?

Pułapka przejrzystości

undefinedFot: spider-web-1031615_1280/pixabay.com

Lider PiS, Jarosław Kaczyński, zapowiedział wprowadzenie kadencyjności w samorządach, jako swego rodzaju remedium na patologie oraz nadużycia występujące na poziomie lokalnym. Czy jest to dobry pomysł? Czy faktycznie doprowadzi do skruszenia istniejących w gminach oraz powiatach klientelistycznych układów i zwiększy partycypację obywateli w życiu publicznym?

Roman Mańka – Przez wiele lat utrzymywano w dyskursie publicznym pogląd, jakoby samorząd był najbardziej udaną reformą transformacji oraz najlepszym produktem III Rzeczypospolitej. Jednak jak w wielu sprawach, również i w tej, diagnoza o świetnej kondycji polskich samorządów była i nadal jest oderwana od rzeczywistości. Mamy do czynienia z rozpowszechnianiem mitu, podobnego do jednostronnej historii o „zielonej wyspie”, w który mogą uwierzyć jedynie osoby afirmujące polityczną poprawność albo naiwne. Konformizm elit, syndrom grupowego myślenia, nakazują chlubić wszystkie procesy, inicjatywy, fakty, i okoliczności, które zdarzyły się w okresie ostatnich 28 lat. A samorząd jest z tej perspektywy kategorią niezwykle wygodną do apoteozy przemian społeczno-politycznych zachodzących w Polsce po 1989 roku, gdyż stanowi przestrzeń silnie zlokalizowaną, znajdującą się poza zasięgiem percepcji warszawskiego establishmentu, zatem trudno zweryfikować obiektywny stan rzeczy – lokalnych realiów nie widać spoza dźwiękoszczelnych ekranów akustycznych, którymi elity odgrodziły się od społeczeństwa. Czytaj dalej Pułapka przejrzystości

undefinedFot: fist/pixabay.com

Amerykański socjolog, przedstawiciel paradygmatu funkcjonalno-strukturalnego, Robert Merton, sformułował typy zachowań adaptacyjnych w stosunku do nowej sytuacji społecznej. Były one opracowane na podstawie społeczeństwa amerykańskiego, ale można je również nałożyć na okres polskiej transformacji, do której znakomicie pasują.

Roman Mańka – Punktem wyjścia Mertona było założenie, że struktura społeczna wytwarza dwa elementy: 1) kulturowe cele, na które wywierana jest społeczna presja, aby jednostki dążyły do ich realizacji; a także 2) zinstytucjonalizowane środki, inaczej mówiąc – reguły gry, które mają być respektowane czy przestrzegane, gdy ludzie dążą do osiągnięcia, wyprodukowanych kulturowo, celów. Czytaj dalej

Demokracja czy kratokracja

Fot: pixabay.com

„Wiele się musi zmienić, aby wszystko pozostało po staremu” – Giuseppe Tomasi di Lampedusa

Istnieją takie miejsca, zwłaszcza w przestrzeni samorządowej, w których zmiana władzy pomimo działania demokratycznych procedur, stała się niemożliwa. Sytuacja taka nie występuje dlatego, że jakość procesów rządzenia jest wysoka albo – używając biegunowo przeciwnego argumentu – że ktoś fałszuje wybory, ale dlatego, iż władza wytworzyła samoreplikujący się układ polityczny.

Roman Mańka – Są na mapie Polski gminy, w których od 26 lat, a czasami nawet dłużej, funkcję wójtów sprawują te same osoby. Nie wyróżniają się one, na tle innych wspólnot lokalnych, niczym szczególnym, nie legitymują się wybitnymi osiągnięciami, przeciwnie: nierzadko rządzą poniżej przeciętnego standardu, a jednak obywatele co cztery lata odnawiają ich mandaty. I nikt nie narusza procedur wyborczych, nie zachodzi okoliczność fałszowania głosów, po prostu wyborcy dobrowolnie postanawiają pozostawić władzę w tych samych rękach, mimo że jej dorobek, klasa, jakość, i styl, pozostawiają wiele do życzenia. Czytaj dalej Demokracja czy kratokracja

Masa ciąży w dół

undefined

fot. Ekrem gokce, Freeimages.com

Amerykański socjolog, Georg Ritzer, pod koniec lat 50. XX w. zauważył zjawisko, które nazwał makdonaldyzacją, opisując je w książce wydanej 30 lat później – pt. Makdonaldyzacja społeczeństwa. Neologizm którym posługuje się autor może być (poznawczo) mylący, gdyż w rzeczywistości chodzi o diagnozę bardzo szerokiego społecznego procesu, który ujawnił się wraz z nadejściem społeczeństwa postindustrialnego oraz globalizacji. Czytaj dalej Masa ciąży w dół