Rewolucja emerytalna?

Fot: pixabay.com

Pracowniczy Plan Kapitałowy, to nowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości w zakresie zrewolucjonizowania polskiego systemu emerytalnego. Trochę niższa miesięczna wypłata netto (aktualnie), ale dzięki temu wyższa emerytura za kilkadziesiąt lat, to główne założenia długoterminowego programu oszczędnościowego oferowanego przez rząd, dla każdego chętnego i pracującego Polaka.

Patrycja Dziadosz – Pracowniczy Plan Kapitałowy jest w ostatnim czasie jedną z najbardziej wyczekiwanych ustaw zainicjowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, która zdaniem rządu ma spowodować rewolucję w sposobie oszczędzania na emeryturę. Czytaj dalej Rewolucja emerytalna?

Kraj seniorów

undefinedFot: pixabay.com

Z danymi się nie dyskutuje. Zgodnie z prognozą Głównego Urzędu Statystycznego w 2050 roku osoby w wieku 65+ będą stanowiły 31,5 procent polskiej populacji. O tym, że starzenie się społeczeństwa jest nieuchronnym procesem, z którym zmaga się każda wysoko rozwinięta gospodarka – wie prawie każdy.

Patrycja Dziadosz: Blisko 27 lat temu, tylko 14 proc. polskiego społeczeństwa stanowiły osoby w wieku powyżej 65 lat, tymczasem według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2030 roku ten odsetek będzie prawie dwa razy większy! Taka tendencja oznacza drastyczny wzrost zapotrzebowania na usługi dedykowane dla seniorów. Niestety, mimo iż z roku na rok w Polsce przybywa osób starszych, to wciąż nie możemy się pochwalić dobrze prosperującą polityką senioralną.

Z czego to wynika?
Przyczyn starzenia się społeczeństwa jest kilka, wśród nich są zarówno te pozytywne jak i negatywne. Wzrastająca tendencja starzenia się ludności jest bowiem wynikiem korzystnego zjawiska, jakim jest wydłużenie się trwania życia. Według statystyk w 2015 roku przeciętny czas trwania życia mężczyzny wynosił 73,6 lat, natomiast kobiety 81,6. Z kolei niekorzystnym czynnikiem zmian demograficznych jest niski poziom dzietności. Rządzący zapowiadają, że złotym środkiem na ten problem ma być wprowadzony pakiet: Rodzina 500 Plus oraz Mieszkanie Plus, którego dotychczasową realizację ostro skrytykował premier Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu na konwencji Zjednoczonej Prawicy. Czy wskutek tych programów Polska odnotuje historyczny baby boom, a struktura społeczeństwa ulegnie zmianie

Mieszkanie Plus
Jak wskazuje Jerzy Polaczek, minister transportu i budownictwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, jednym z głównych celów programu Mieszkanie Plus jest ponowne wprowadzenie budownictwa mieszkaniowego do społecznej wyobraźni, nie w formie tylko oferty developerskiej, której jednym z podstawowych elementów jest zaciągnięcie kilkusettysięcznego kredytu hipotecznego, ale poprzez integrację polityk władz centralnych i lokalnych w zakresie realizacji projektów rozbudowy komunalnej infrastruktury mieszkaniowej. Na kanwie gwałtownego spadku w ostatnich latach nakładów na budownictwo mieszkaniowe, m.in. poprzez faktyczną likwidację funduszu mieszkaniowego i nieobecność problematyki budownictwa mieszkaniowego w polityce państwa, mamy w chwili obecne m.in. kilkaset tysięcy rodzin z problemami finansowymi wynikającymi z zawarcia umów kredytowych we frankach szwajcarskich, co nie sprzyjało zakładaniu rodzin, nie mówiąc już o powiększaniu rodziny.
Problem budownictwa społecznego przez poprzedni rząd nie był dostrzegany. Co prawda istniał program Mieszkanie Dla Młodych, jednak ograniczał on od strony podmiotowej krąg osób, które mogłyby z niego skorzystać i w ten sposób nie odpowiadał na potrzeby społeczeństwa. Pomijając już fakt, iż był to program o nieporównywalnie mniejszym udziale państwa, niźli w przypadku Mieszkania Plus. Czytając założenia tego programu jestem przekonana, że zwiększy on stabilność życia ludzi, w szczególności młodych, i przekona ich do zakładania rodzin, przez co zwiększy się liczba urodzeń.

Polska w ogonie Europy
W rankingu Aktywnego Starzenia się (Active Ageing Index), Polska zajmuje przedostanie miejsce wśród 28 badanych państw Unii Europejskiej. Gorzej od nas wypada tylko Grecja, niestety do czołówki rankingu, w którym znajduje się Szwecja, Dania czy Holandia – jeszcze nam daleko. Wskaźnik AAI bierze pod uwagę potencjał osób starszych w zatrudnieniu, uczestnictwo w życiu społecznym, samodzielną egzystencję oraz warunki sprzyjające możliwości aktywnego starzenia się.
Z rankingu wynika, iż większość polskich seniorów po osiągnięciu wieku emerytalnego izoluje się od życia społecznego. To znak dla naszego kraju, że jak najszybciej należy zacząć aktywizować i edukować osoby starsze, bo z roku na rok będzie ich coraz więcej.

System emerytalny na wyczerpaniu
Dziś w Polsce na utrzymanie jednego emeryta pracują 3 osoby. Jako, że jesteśmy społeczeństwem starzejącym się liczba osób pracujących na jednego emeryta będzie systematycznie spadać. Zgodnie z prognozami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w 2060 roku, ten stosunek będzie wynosił 1:1, a nie tak jak w chwili obecnej 3:1. System emerytalny już teraz nie działa tak jak powinien, a za kilkanaście lat możemy się spodziewać, że stanie się całkowicie niewydolny.

Emerytalne tsunami
Sytuacji demograficznej nie poprawia także obniżenie wieku emerytalnego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych szacuje, że w związku z reformą do końca 2017 roku liczba osób aktywnych zawodowo może zmniejszyć się nawet o 80 tys. osób. Z punktu widzenia obywateli obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn jest jak najbardziej dobrą wiadomością, będziemy przecież krócej pracować. Tego entuzjazmu nie podzielają jednak ekonomiści, dla wielu z nich obniżenie wieku emerytalnego jest równoznaczne ze skazaniem Polaków na głodowe świadczenia. Jak na razie pewni możemy być zatem tylko tych pieniędzy, które sami zaoszczędzimy na stare lata.

Aktywizacja
Jakość życia osób starszych pozostawia wiele do życzenia. Państwo ten sektor odpuściło wiele lat temu i skutecznie do niego nie powróciło. W ten sposób seniorzy są pozbawieni sami sobie. Oczywiście każdy kolejny rząd w trakcie kampanii wyborczych zapowiada poprawę jakości życia tych osób, jednak często za tymi obietnicami nie idą żadne wymierne działania.
Przemiany ekonomiczno-społeczne oraz postęp technologiczny sprawiły, że ta grupa osób najmniej zyskała na tych przeobrażeniach, wielu seniorów musiało rezygnować z kontynuacji edukacji, przez co posiadają niezaspokojone potrzeby samokształcenia, poszerzania wiedzy oraz czują się niepełnowartościowym członkiem społeczności. Ciekawym pomysłem odpowiadającym na ich potrzeby jest Uniwersytet Trzeciego Wieku, którego początki sięgają 1972 roku. Na mapie Uniwersytetów Trzeciego Wieku znajduje się Polska, jednak – jak wskazują rozmowy z samymi zainteresowanymi – jakość oferty „uniwersyteckiej” skierowanej do seniorów pozostawia wiele do życzenia: zamiast skupiać się na zwiększeniu wiedzy potrzebnej osobom w wieku post produkcyjnym, skupiają się na zapewnieniu im atrakcji towarzyskich, co nie odpowiada ich potrzebom.
Nie ma wątpliwości, że osobom starszym należy się pomoc – nie tylko materialna. Oczywiście poprawa ich sytuacji finansowej jest ważna – i w tym kontekście pozytywnie należy ocenić główne założenia programu Leki 75+ – ale powinniśmy również stworzyć kompleksowy system ich dalszej aktywizacji. W ten sposób mamy szansę sprawić, że przestaną się czuć niepotrzebni i będą chcieli w większym stopniu angażować się w życie społeczności lokalnych. Wszyscy na tym skorzystamy.

 

Autorka jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz dziennikarką amerykańskiej grupy Wydawniczej IDG Poland S.A. Specjalizuje się w analizach rynku medialnego, zagadnienia wpływu mediów na politykę, w swoich publikacjach porusza sprawy społeczno-polityczno-ekonomiczne.

Czytaj dalej Kraj seniorów

Bliżej katastrofy

undefinedFot: homeless/pixabay.com

Po raz kolejny polski rząd zdecydował się pójść pod prąd. W chwili gdy ponad połowa państw członkowskich Unii Europejskiej podnosi wiek emerytalny, my zdecydowaliśmy się go obniżyć. I tak już od czwartego kwartału przyszłego roku w Polsce będzie obowiązywał najniższy wiek emerytalny w całej Unii Europejskiej.

Inez Szuszwalak – Polki będą mogły odpocząć w wieku 60, a Polacy 65 lat. To dokładnie tak samo jak Chilijczycy. Tylko czy faktycznie to jest to czego chcemy? Jak zmieni się wypłata świadczenia, i czy da się za to jakoś przeżyć. Czytaj dalej Bliżej katastrofy

Gruszki na palmach

undefined

fot. Andrew C./Freeimages.com

System emerytalny w Polsce, przed styczniem 1999 r., okazał się całkowicie niewydolnym. Model ten był oparty na mechanizmie zdefiniowanego świadczenia, co oznaczało, że każdy emeryt mógł liczyć na emeryturę o określonej wysokości, która była niezależna od wysokości uiszczonych składek. Dodatkowo, przewidywał liczne przywileje i zawierał mechanizmy, które zachęcały ludzi do wcześniejszego odchodzenia na emeryturę. System piękny, ale nie do zrealizowania w panujących wówczas warunkach gospodarczych. Reforma z 1999 r. wprowadziła wielkie zmiany. Do najważniejszych należało oparcie systemu na mechanizmie zdefiniowanej składki, a nie świadczenia. Odtąd wysokość emerytury została powiązana z indywidualnymi wpłatami każdego z nas. Ponadto, wprowadzono tzw. system trzech filarów. Czytaj dalej Gruszki na palmach