Dokąd zmierza PO?

undefined

Dlaczego Platforma Obywatelska znów zmieniła polityczny kurs? Po wyraźnym dryfowaniu w lewą stronę sceny politycznej, jej lider, Grzegorz Schetyna, ogłosił „koniec lewicowego eksperymentu”, deklarując jednocześnie, iż partia powróci do dawnych konserwatywno-liberalnych korzeni, a jej przekaz będzie chadecki.
O co chodzi Schetynie? Jakie cele kryją się za zapowiedzianym zwrotem w prawo? Co rządząca do niedawna Polską formacja chciałaby osiągnąć poprzez korektę pozycji na scenie politycznej? Eksperci mają poważny problem ze interpretowaniem intencji przewodniczącego Platformy, a niektórzy twierdzą nawet, jakoby wyartykułowana charakterystyka orientacji politycznej była podyktowana przez panikę. Czytaj dalej Dokąd zmierza PO?

Nieprzejrzystość i niekonsekwencja

undefined

grafika: geralt/pixabay.com

Polski system polityczny szwankuje nie tylko w warunkach cohabitation, ale również w sytuacji, gdy prezydent i premier – dwa najbardziej istotne ośrodki w państwie – rekrutują się z tego samego obozu politycznego.
Za czasów prezydentury Lecha Wałęsy trwała wojna z braćmi Kaczyńskimi oraz wylansowanym przez nich premierem Olszewskim, mimo że filiacje wszystkich tych polityków czerpały źródło z postsolidarnościowego środowiska, a ich poglądy polityczne były wyraziście konserwatywno-prawicowe.
Paradoksalnie wówczas Wałęsie łatwiej było dogadać się z „lewą nogą” niż z prawym skrzydłem, co zmieniło się dopiero kiedy lewica doszła do władzy w 1993 r., zaś Aleksander Kwaśniewski ujawnił prezydenckie aspiracje. Czytaj dalej Nieprzejrzystość i niekonsekwencja

Hej, Rodacy, do Was mówię!

undefined

To co mnie w nas – Polakach – irytuje coraz bardziej, to minimalizm. Widzę w tym refleks, sformułowanej swego czasu przez Donalda Tuska doktryny: „ciepłej wody w kranie”, z tym, że tradycja minimalistyczna jest dłuższa i sięga głębiej niż powołane hasło, ciągnąc się właściwie przez cały okres transformacji, a swój początek biorąc jeszcze wcześniej. Co tak naprawdę oznaczała filozofia „ciepłej wody w kranie”? Była ona, i nadal jest, bo przecież się nie skończyła, ze wszechmiar szkodliwa, zaś jej destruktywność oraz dysfunkcjonalność zachodzi w wielu aspektach. Czytaj dalej Hej, Rodacy, do Was mówię!

System wyborczy a gospodarka

undefined

fot. freeimages.com

Od wielu lat słychać narzekania, że polska polityka jest „zabetonowana”, tymczasem pomija się głębszy wniosek tej samej diagnozy, że ona jest „zabetonowana” w dwóch wymiarach: sceny politycznej oraz życia wewnątrzpartyjnego. To co w polskiej polityce zawodzi najbardziej, to mechanizm selekcji elit. Nie ma dopływu świeżej krwi do instytucji państwa. Nie działa zdefiniowane przez Vilfredo Pareto prawo krążenia elit. Czytaj dalej System wyborczy a gospodarka

Wielkie zniewolenie

undefined

fot. Pixabay

Czy człowiek jest wolny? Czy dysponuje możliwością dokonywania świadomych, nieskrępowanych wyborów? Człowiek i wolność, to dwie centralne, kluczowe wartości, o które dzisiaj toczy się ostry bój (wręcz wojna) na arenie politycznej, gospodarczej, i kulturowej.

– „Bądź swoim panem, a nie niewolnikiem, zostań swoim własnym dziełem” – to słynne zdanie ogłosił znakomity francuski filozof, historyk, i socjolog, Michael Foucault, u schyłku swojego życia, świadom nieodzownej śmierci, w zaprojektowanej jako pięciotomowa pracy Historia seksualności, w jej ostatniej odsłonie pt. Troska o siebie.
Wykarczowano humanizm z ekonomii
Człowiek powinien być podmiotem, to oznacza iż musi być traktowany jako istota wolna i świadoma, z przypisaną oraz niezbywalną godnością wrodzoną. Niestety dzisiaj tak nie jest! Współczesne programy gospodarcze, a także metody oddziaływań marketingowych, reizują człowieka, wpędzają go w pozycję i status niewolnika, instrumentalizują całe jego życie. Ludzie traktowani są bardziej jako konsumenci niż obywatele, ich byt jest rozpatrywany w kontekście korzyści merkantylnych, wielkości sprzedaży, rozmiarów osiąganych zysków, skuteczności podejmowanych przedsięwzięć gospodarczych i reklamowych, ale nie tego wymiaru, który inny francuski filozof epoki ponowoczesnej, przedstawiciel nurtu egzystencjalnego, Gabriel Marcel, określa mianem dialektyki istnienia i posiadania. – „W gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do różnicy pomiędzy tym, co się ma, a tym, kim się jest”.
Marcel głosił prymatu być nad mieć. W człowieku najważniejsze jest jego być, a nie mieć, czyli to kim jest, a nie to co ma. Liczy się istnienie przez współuczestnictwo we wspólnocie.
W ferworze wyścigu po zysk, w bezrefleksyjnej pogoni za tym co nazywa się efektywnością ekonomiczną albo rachunkiem ekonomicznym, zapomina się o fundamentalnej prawdzie ekonomii, że jej naczelną, kluczową, centralną wartością jest wolny człowiek, rozpatrywany z perspektywy aktywności gospodarczej.
Ekonomia jest nauką humanistyczną, co oznacza, że w centrum zainteresowań stawia człowieka.

Opętać pragnieniami
W jaki sposób odbywa się współczesne zniewolenie osoby ludzkiej? Żeby to zrozumieć trzeba rozpatrzyć strukturalną zależność i koniunkturalną relację pomiędzy trzema wymiarami istnienia człowieka: biologią, kulturą, i gospodarką; ludzie funkcjonują właśnie w tych trzech obszarach, ich życie jest rozproszone, poszczególne aspekty krzyżują się i przeplatają, jednak pod rygorem wymogów analitycznych można je rozdzielić, w celu uzyskania bardziej czytelnego i przejrzystego obrazu.
Biologia dostarcza wiedzy o człowieku, o jego budowie, popędach, instynktach, odruchach, skłonnościach, predyspozycjach, ograniczeniach; kultura, – jej pierwotnym, jakby konstytutywnym zadaniem, było tworzenie naturalnego środowiska, w którym egzystuje i rozwija się człowiek, który postrzega rzeczywistość (wewnętrzną i zewnętrzną) przez „okulary” doświadczeń kulturowych; niestety obecnie podstawowe funkcje kultury zostały wypaczone i zinstrumentalizowane, kultura pozostaje dziś na usługach gospodarki, służy przede wszystkim zyskowi.
Kultura, w swym naturalnym przeznaczeniu, powinna być obszarem emancypacji człowieka, a czym jest w rzeczywistości (?): przykro o tym mówić, ale przestrzenią jego zniewolenia. Wiedzę której o człowieku dostarcza biologia przenosi się na arenę kultury, wytwarzając różnego rodzaju pragnienia adresowane do człowiek za pomocą bodźców kulturowych, i w ten sposób uruchamiając popędy oraz cała sferę pobudliwości, poprzez wytwarzanie i forsowanie różnego rodzaju mód, a także trendów.
Gospodarka znajduje się na końcu łańcucha, ma za zadanie odebrać zysk, spieniężyć cały proces.

Instrumentalizacja seksualności
Michael Foucault stwierdził, że w obszarze kultury ujarzmiono człowieka. Tym samym odwrócił trwający przez całe tysiąclecia kluczowy i niepodważalny platoński pogląd filozofii klasycznej, że to ciało jest więzieniem duszy, okazuje się że jest dokładnie na odwrót: dusza jest więzieniem ciała – trzeba zaprojektować duszę, żeby przejąć kontrolę na człowiekiem. Zniewolenie odbywa się za pomocą wytworzenia pragnień kulturowych, które aktywizują wymiar pożądań oraz instynktów ludzi.
Człowiek goni za swoimi potrzebami, pobudzonymi kulturowo, ulega im. W końcu, płaci za nie.
Można podać wiele przykładów prowadzenia tego rodzaju gier biznesowych. W mediach forsowany jest kulturowy model tzw. nowoczesnej rodziny, partnerskich związków, wyemancypowanych kobiet, wyzwolonego seksu, filozofii gender. To sensu stricte oddziaływania kulturowe (ideologiczne), ale mają one również swój szerszy aspekt. Równolegle w przestrzeni gospodarczej napędzany jest proces dynamicznej sprzedaży rozmaitych towarów: prezerwatyw, środków antykoncepcyjnych, różnego rodzaju akcesoriów erotycznych (bielizny, itp.), afrodyzjaków.
Cały zabieg polega na konwersji wiedzy biologicznej na pragnienia kulturowe, a następnie ich rekonwersji na sprzedawany towar, przedmioty konsumpcyjne.
Dziś człowieka rozgrywa się seksualnością, „programuje” go za pomocą kultury.
Ktoś na tym wszystkim zarabia…
Towarzyszy temu semantyczna zapaś, kompletne przewartościowanie pojęć: ci którzy głoszą postulat wolności człowieka, tak naprawdę mają na myśli jego całkowite zniewolenie.

Konsumpcjonizm pod pozorem tradycji
Weźmy inny przykład, bliski sercom chyba prawie wszystkich Polaków. Większość z nas obchodzi święta Bożego Narodzenia, niektórzy pewnie głęboko je przeżywają, ulegają refleksji, poddają się rodzinnej atmosferze; pozostali owładnięci są przez obsesję zakupów.
Idąc tropem metodologii naukowej Foucaulta, genologii wiedzy, można by napisać pracę pt. Historia Świąt Bożego Narodzenia, analizując związane z niemi praktyki, tradycje, oraz wyobrażenia obecne na przestrzeni choćby ostatnich 30 lat, a także ich ewolucję w kontekście potrzeb i przedsięwzięć typowo gospodarczych.
Czyli postawić i spróbować odpowiedzieć na pytanie, jak zmieniały się Święta Bożego Narodzenia, jak za pomocą nowoczesnej ofensywy kulturowej zniszczono ich istotę, nadając wymiar typowo konsumpcyjny; jak przewartościowano rolę, a także wyobrażenie Św. Mikołaja i prezentu?
Dominuje zysk. Nie uczucia. Na potrzeby kapitalistycznej gospodarki, w rezultacie realizacji celów czysto konsumpcyjnych, nie zawahano się naruszyć jednej z największych świętości i tradycji.
Zaciekle atakuje się tradycyjny model rodziny, bo nie jest ona na rękę potężnym korporacjom gospodarczym, gdyż blokuje możliwość osiągania ogromnych zysków, w rezultacie stosowania procedur oraz metodologii manipulowania ludźmi (piszę to z pozycji liberalnych, bo nie jestem konserwatystą, ale chcę pozostać obiektywny).

Zarządzanie wiedzą
A w tle tego wszystkiego kryje się pojęcie władzy? Czym jest władza? Gdzie ona się znajduje? Władzy nie ma tam, gdzie jest rząd. Te elementy się nie pokrywają, nie istnieje między nimi symetria. Nie występuje jeden spójny ośrodek władzy, czy jeden „układ”, jakby chcieli przedstawiciele spiskowych teorii. Władza posiada charakter ekspercki oraz rozproszony, jest ulokowana w różnych miejscach i funkcjonuje w różnych postaciach, służy przede wszystkim realizowaniu programów gospodarczych, prowadzeniu gier biznesowych, osiąganiu zysku, i polega na zarządzaniu wiedzą ekspercką.
Współczesne życie społeczne przypomina swym kształtem konstrukcję amerykańskiego więzienia. W toku rozwoju metod manipulacji, – władza, a w ślad za tym również inwigilacja zostają umieszczone na coraz bardziej zindywidualizowanym poziomie. Tak jak w niezrealizowanej nigdy w praktyce teorii Panoptikonu, Jeremiego Benthama: władza jest dla ludzi niewidzialna, ale ludzie dla władzy w pełni przejrzyści; władza wie o ludziach wszystko, a ludzie o władzy niczego.
Michael Foucault wyróżnił dwa główne typy władzy: 1) nad ciałami, którą realizuje się poprzez stosowanie technik nadzoru oraz procedur i instytucji karnych; 2) a także, nad populacjami, jako tzw. bio-władzę, sprawowaną nad społecznościami oraz jednostkami żywymi.
Biologią człowieka zarządza się poprzez wdrażanie programów kulturowych. A zyski pochodzące z tytułu tej wyrachowanej operacji, uzyskiwane są w przestrzeni gospodarczej.
Kultura służy do formułowania mentalności konsumenckiej.

Przemoc symboliczna
Inny francuski socjolog i antropolog Pierre Bourdieu, twórca socjologii refleksyjnej, zdefiniował tożsame procesy za pomocą zbliżonej kategorii przemocy symbolicznej. W jego opinii już na poziomie edukacji w społeczeństwach kształtowana jest ideologia oraz percepcja specyficzna dla grup dominujących, przedstawiana w taki sposób, jak gdyby była stanem naturalnym i wynikała z obiektywnego porządku rzeczy.
Najskuteczniejsza władza posługuje się przemocą symboliczną, czyli generalnie rzecz ujmując, opiera się na oddziaływaniach kulturowych.

 

Roman Mańka

Internet a demokracja

undefined

fot. Jenny Rollo/freeimages.com

Wiele można mówić o problemach współczesnej demokracji w dobie globalizacji oraz dynamicznego rozwoju instrumentów komunikacji. U progu XXI w. pojawiły się dysfunkcje, w jakiś sposób zagrażające systemowi demokratycznemu, które wcześniej nie były znane. Jak radzić sobie w nowych czasach? Co zrobić, aby osiągnięcia najnowszej techniki wzbogacały oraz wzmacniały porządek demokratyczny, a nie wprowadzały do niego elementów destruktywnych? Czytaj dalej Internet a demokracja

Ludzie muszą poczuć się gospodarzami

undefined

fot. freeimages.com

Kiedy w 1991 r. wprowadzano w Polsce proporcjonalny system wyborczy mało kto mógł się spodziewać, że może to mieć istotny wpływ na rozwój społeczno-gospodarczy. Do dziś niewiele osób widzi ten związek. Czytaj dalej Ludzie muszą poczuć się gospodarzami

Służyć Polsce!

Bardzo lubię otwarcia. Kiedy zaczyna się jakąś działalność, pojawiają się nadzieje, motywy, ambicje, a więc wszystko to co buduje człowieka. Niezmiernie miło mi Państwa poinformować, iż po długim okresie przygotowań, kompletowaniu zespołu ekspertów, dogrywaniu niuansów technicznych, nadszedł ten uroczysty moment, kiedy inaugurujemy działalność naszego czasopisma naukowego, jest ono ważną częścią Fundacji Inicjatyw Bezpieczeństwo Rozwój Energia, a więc w skrócie Fundacji FIBRE. Czytaj dalej Służyć Polsce!

Kupowanie dzieci czy wyborców…?

undefined

Mam bardzo poważne wątpliwości, czy rządowy program 500 plus przyczyni się do znacznego wzrostu liczby urodzeń oraz poprawi prognozy demograficzne dotyczące polskiego społeczeństwa. Jednocześnie mam poważne obawy, iż za rządowym programem kryją się motywy polityczne i wyborcze, nastawione na kupowanie głosów. Czytaj dalej Kupowanie dzieci czy wyborców…?